Była sobota. Wychodząc z domu z kijkami spotkałam sąsiada, popatrzył na mnie z dezaprobatą. Głupoty się was trzymają - burknął pod nosem. A to wcale nie stary i niegłupi facet, ale konserwatysta.I nie przekona go nikt, że te kijki to nasze zdrowie - pomyślałam sobie. I biegiem do lasu, a sąsiad z biegiem czasu zmieni zdanie.

Zapraszamy na przepiękną wycieczkę jaką odbyliśmy w naszych pobliskich, bo prawie za miedzą - Lasach Targońskich. Autorem zdjęć jest nasz kolega Rysiu Zieliński. Kto by pomyślał, że te zapracowane kobiety jeszcze znajdują czas na taki relaks.

Było 15 stopni mrozu, ale jak widać nie przejmują się tym i z ochotą wybrały sie na trening. U nas każdy sam ustala sobie stopień intensywności treningu (szczerze mówiąc poza zdrowotny niewychodzimy - następne poziomy to Fitness i sportowy.

Przy treningu na poziomie zdrowotnym dotleniamy organizm,pozbywamy się napięcia mięśni szyjno-barkowych, jakie powstaje podczas długiego siedzenia. Spacer z kijkami to przyjemny sposób na pozbycie się bólu głowy, kręgosłupa czy stawów kolanowych. ZAPRASZAMY.

Przed marszem obowiązkowo rozgrzewka I rozciąganie - kręgosłupa, ramion, nóg, skłony tułowia. Trochę nam te ciepłe ubrania przeszkadzają i krępują, ale bez rozgrzewki i rozciągania nie należy rozpoczynać treningu. Przyniesie zmęczenie i zniechęcenie. Pan Rysiu doskonale uchwycił w obiektywie wszystkie etapy rozgrzewki.

Zrelaksowani, zimna wcale sie nie czuje, doszliśmy do trzcianki i gdzieś jeszcze po tych polach biegaliśmy. Aż żal wracać do domu. Do zobaczenia na szlaku. Jak tylko mrozy zelżeją , damy znać o kolejnej wyprawie.

 



   administrator serwisu